Czy całowanie można uznać za zdradę?

czy całowanie to zdrada

Całowanie to jedna z przyjemniejszych czynności w życiu. To właśnie od niej zaczyna się większość relacji romantycznych. Pocałunek między partnerami jest jak pieczęć, która potwierdza ich uczucie i nadaje więzi wyjątkowy charakter. Nic więc dziwnego w tym, że całowanie jest zazwyczaj zarezerwowane dla jednej osoby, a oddawanie się tej czynności z innymi bywa traktowane jak zdrada. Czy jednak rzeczywiście należy tak do podchodzić do tej sprawy?

Różne rodzaje pocałunków

Pierwszą kwestią, którą warto poruszyć, jest to, że istnieją różne rodzaje pocałunków. Całowanie towarzyszy nam tak naprawdę na co dzień i w większości kontekstów jest pozbawione wydźwięku seksualnego czy romantycznego. Całujemy koleżanki na przywitanie, dzieci na dobranoc i solenizantów przy okazji składania życzeń. Kiedyś panowie całowali jeszcze panie w rękę, ale dziś zwyczaj ten niestety albo stety odchodzi do lamusa. Warto więc od razu podkreślić, że kiedy mówimy o pocałunkach w kontekście zdrady, zazwyczaj chodzi nam o namiętne całowanie w usta, czyli tak zwane całowanie z języczkiem.

Czym jest zdrada?

To, że całowanie się z kimś innym niż partner można uznać za zdradę, nie jest wcale takie oczywiste. Wszystko zależy od tego, jak definiujemy to, czym jest zdrada. Tutaj poglądów jest tyle, ile ludzkich wrażliwości. Niektórzy uznają za zdradę nawet flirtowanie z inną osobą, a inni nie traktują tak nawet nocy spędzonej w łóżku kogoś innego niż partner. Tak bywa na przykład w otwartych, poliamorycznych związkach albo w środowisku swingersów. Na tym tle całowanie jawi się jako dość niewinne, nawet jeśli jest to całowanie z języczkiem. Zwłaszcza że taka okoliczność można często wytłumaczyć chwilowym zapomnieniem lub upojeniem alkoholowym i częściową utratą świadomości. Ogólnie rzecz biorąc, całowanie to intymna czynność, ale warto też pamiętać, że to nie to samo, co stosunek seksualny. Czasami to właśnie na etapie pocałunku uświadamiamy sobie, że jeszcze nie przekroczyliśmy, ale już zaraz przekroczymy granicę zdrady i właśnie to jest najlepszy moment na wycofanie się z kłopotliwej sytuacji. Może nam to zaoszczędzić wielu problemów takich jak rozwód czy alimenty.

Siła więzi a postrzeganie całowania

Prawda jest taka, że stwierdzenie zdrady często zależy od tego, jak silna jest więź między partnerami. Z jednej strony im bliższa relacja, tym bardziej powinna zaboleć zdrada i tym więcej może być za nią uznane, włącznie z całowaniem. Często okazuje się jednak, że to właśnie partnerom z długim stażem i dobrym porozumieniem łatwiej jest machnąć ręką na wybryki drugiej połówki. Jeśli ktoś czuje się bezpiecznie w związku i wie, że niezależnie od sytuacji nie zostanie opuszczony, nie uzna pewnie za zdradę przygodnego, jednorazowego całowania z języczkiem na imprezie. Natomiast osoby, które odczuwają w relacji brak stabilności, mogą być przewrażliwione na wszystkie przejawy zainteresowania inną kobietą lub innym mężczyzną i w sytuacji przyłapania partnera na całowaniu z języczkiem zakończą relację. Dla większości ludzi, którzy praktykują monogamię, granica jest jednak jasna. Zdrada jest równoznaczna z odbyciem stosunku seksualnego.

Osoby biseksualne

Ciekawą sprawą jest w tym kontekście sytuacja osób biseksualnych. Czy kobieta, która żyje z mężczyzną, a co jakiś czas całuje się z innymi kobietami, zdradza swojego partnera? Tu też zapewne jest tyle podejść, ile ludzi. Jedni nie będą widzieli w tym nic właściwego, a nawet będą zachęcać do realizacji swoich pragnień. Inni natomiast będą wymagać bezwarunkowego oddania i wyłączności na całowanie z języczkiem. W tym kontekście najważniejsze wydaje się dopasowanie się partnerów. Jeśli chcesz być z kobietą, ale od czasu od czasu lubisz też intymne sytuacje z facetami, znajdź taką kobietę, dla której nie będzie to problem. To rozwiązanie, które pozwoli ci na pełną realizację Twoich pragnień.

Co robić?

Jak widać, sprawa całowania jest skomplikowana. Jak więc do niej podejść? Najlepiej porozmawiać o niej z partnerem lub partnerką. Zapytać o to, gdzie widzi on granicę. Jeśli będzie między wami co do tego zgoda, to pozostaje tylko trzymać się ustaleń. Natomiast jeśli wynikną między wami na tym tle jakieś rozbieżności, zawsze można pójść na kompromis i spotkać się gdzieś pośrodku. Dopóki zaś nie wiesz, jakie jest zdanie twojego partnera lub partnerki, na wszelki wypadek poprzestań na pocałunkach w policzek, nawet jeśli koleżanka, z którą pijesz drinka, wygląda na chętną na coś więcej. Oczywiście pod warunkiem, że masz silną wolę. W końcu całowanie jest tak przyjemne, że rezygnacja z niego to spore poświęcenie.